Z góry sorry

Znikasz warstwami, warstwami 

Odbija mi się łzami 


I choć nie jesteś chory

I’m so sorry


Wypluwam już łzy

Nie bądź na mnie zły


Ty, ty, ty


Płaczę łzy we śnie 

Bo odszedłeś za wcześnie


Trę ciałem o pościel

Wbijam w uda paznokcie


Chcę już dziś wycierpieć wszystko 

Bo może gdy już to nadejdzie

Spłynie po mnie jak dziś łza

Jak strumyk z góry sorry, pa